wtorek, 2 marca 2010

1. pappa story






18 komentarze:

Tilianara pisze...

Ooooo, pappa :) Muszę o niej niedługo napiać, ale czekam na dalszą część maszkarady, by razem wrzucić zdjęcia :)

Powodzenia Mała i ja sama też już zmykam :*

zemfiroczka pisze...

Hyhy, ano! ;)))

Siedź grzecznie na fotelu. Ja już jestem po :) W czwartek znowu :)

Bea pisze...

O, az sie zdziwilam, ze mi sie wyswietlila Kosa na gorze listy!!! Patrze wiec z niedowierzaniem - a tu faktycznie cos nowego! Co bardzo mnie rzezc jasna cieszy :)))

zemfiroczka pisze...

A mnie cieszy, że Cię cieszy, Moja Droga Betsi :)

majana pisze...

Pomidorówa z czosnkiem i grzankami? :)))
Buziol Sis:**

zemfiroczka pisze...

Można tak powiedzieć ;) To pappa al pomodoro Lipki :)

majana pisze...

A to kumam :)))

zemfiroczka pisze...

Bajdełejem, ja się dziwię Siostro Italiańska, że jeszcześ jej nie uwarzyła ;)

majana pisze...

W sumie tez się dziwię, toć ona toskańska jest ;)

zemfiroczka pisze...

A propos pappy ---> http://www.pozytywy.com/przepisy/11463-pappa-al-pomodoro-tradycyjna-toskanska-gesta-zupa-pomidorowo-chlebowa


;)

majana pisze...

Właśnie, właśnie :))
Mniam,mniam:)

zemfiroczka pisze...

Nakarmiłam, idę spać. Brrrranoc ;)

majana pisze...

Ja toże , dobranoc Sis:*

zemfiroczka pisze...

Anienie! Już dzień - bry! :)

buruuberii pisze...

I co? Wyszly Ci Oczku akty, tyle ze kulinarne, wiec da sie :-))

zemfiroczka pisze...

Nic nie mówiłam, że niedasie. Wszystko się da, czasem tylko trzeba przymrużyć oko ;)

buruuberii pisze...

przymruzyc Oczko :-) uwielbiam puste michy na zdjeciach!

zemfiroczka pisze...

A było mówić wcześniej - już tyle mich opróżniłam, a zawsze pełne pokazuję ;)