wtorek, 2 marca 2010

1. pappa story






18 komentarzy:

  1. Ooooo, pappa :) Muszę o niej niedługo napiać, ale czekam na dalszą część maszkarady, by razem wrzucić zdjęcia :)

    Powodzenia Mała i ja sama też już zmykam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Hyhy, ano! ;)))

    Siedź grzecznie na fotelu. Ja już jestem po :) W czwartek znowu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, az sie zdziwilam, ze mi sie wyswietlila Kosa na gorze listy!!! Patrze wiec z niedowierzaniem - a tu faktycznie cos nowego! Co bardzo mnie rzezc jasna cieszy :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie cieszy, że Cię cieszy, Moja Droga Betsi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomidorówa z czosnkiem i grzankami? :)))
    Buziol Sis:**

    OdpowiedzUsuń
  6. Można tak powiedzieć ;) To pappa al pomodoro Lipki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bajdełejem, ja się dziwię Siostro Italiańska, że jeszcześ jej nie uwarzyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie tez się dziwię, toć ona toskańska jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A propos pappy ---> http://www.pozytywy.com/przepisy/11463-pappa-al-pomodoro-tradycyjna-toskanska-gesta-zupa-pomidorowo-chlebowa


    ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie, właśnie :))
    Mniam,mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nakarmiłam, idę spać. Brrrranoc ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anienie! Już dzień - bry! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I co? Wyszly Ci Oczku akty, tyle ze kulinarne, wiec da sie :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Nic nie mówiłam, że niedasie. Wszystko się da, czasem tylko trzeba przymrużyć oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. przymruzyc Oczko :-) uwielbiam puste michy na zdjeciach!

    OdpowiedzUsuń
  16. A było mówić wcześniej - już tyle mich opróżniłam, a zawsze pełne pokazuję ;)

    OdpowiedzUsuń