poniedziałek, 28 czerwca 2010

52. hedonizm




"Ostatnio prawie nic innego nie robię, tylko liczę dobrodziejstwa losu"
(Philip Roth - "Oszustwo")

(song)



18 komentarzy:

  1. dobrodziejstwa losu.. nie liczę. łapię i się cieszę.
    cudowne zdjęcie. a ja nigdy przenigdy nie jadłam makaroników..

    OdpowiedzUsuń
  2. I dobrze Sis, i dobrze! Tak trzymać moja Mała :*

    A ja tak jak Asiejka nie jadłam nigdy makaroników :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Princi--->no i dobrze!

    Karotkowa, Sisi--->chyba najwyższy czas to nadrobić :)

    Mafcia--->tak! najbliższy wpis będzie z myślą o Tobie, hie hie ;))))

    Basia--->no właśnie! jak?! ;))


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie wiem, nie wiem ;)
    Ja tam sie chyba jednak nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sisi--->chyba musisz zjeść jednego chociaż - zmienisz zdanie ;)

    Grażka--->trzymam! moooocno! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem możliwe moja Makaronikowa Sis:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Heloł Sisi ;) Czyżby czas na nowe zdjęcie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sis, jutro, jutro ;) Jak będzie coś innego, bo u mnie często to samo porankami:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anienie! Ja o kosie myślałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Acha, nie skumałam od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. super połączenie kolorów i zdjęcie:) pzdr

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mi się podobało, a jeszcze lepiej smakowało :)

    OdpowiedzUsuń