niedziela, 8 sierpnia 2010

64. om...let me eat












czyli ulubione wspólne sobotnie poranki :)


(song)




18 komentarze:

Czyprak Antoni pisze...

Niektórym to się powodzi ;) Ommmm...

zemfiroczka pisze...

Tosiek, wystarczy mieć jaja, hehe ;))

Czyprak Antoni pisze...

:D I pieczarki. Aha, i 15 hektarów najlepiej :)

zemfiroczka pisze...

I szóstkę w totka - najlepiej za jednym razem :)

aga-aa pisze...

o w mordę! jak on pysznie wyglada, pliskam o przepis na @ :)

zemfiroczka pisze...

Wpierw wypytam Piwne, bo to On się specjalizuje w tym, spiszę notatkę i dopiero zapodam.

aga-aa pisze...

oki, to wypytaj dokładnie :)

asieja pisze...

weekend, lenistwo, pyszne śniadanie. lubię.

Zaytoon pisze...

I znów ten talerzyk! ;)

viridianka pisze...

Oczku ale co to jest z tą szynką, pieczarką i ketchupem? jak to to się robi? ;P
bo ja omletowa panienka, więc wszystko co w takowym smaku zjem z wielką chęcią (:

zemfiroczka pisze...

Princi--->dopsze, dopsze, psze Pani ;)

Karotkowa--->:) takie są fajne :)

Zajtonku--->czy czujesz jakby Ci po piętach dreptał? ;)

Króliczku--->to jest omlet, tyle, że nie z patelni, a z piekła. Biszkopcik taki, rzekłabym. Zacny w smaku.

Duś pisze...

Mniaaam

zemfiroczka pisze...

A pewnie! :)

monika pisze...

Omlet z pieca jest pycha! (Tylko bez pieczarków ;))
Pozdrawiam zdolne Piwne :)

grazyna pisze...

Wow!

zemfiroczka pisze...

Żabciu--->nie lubisz pieczarek? A mnie wzięła chęć na koperkowe leśniczki z szampinionami, mniam!

Grażka--->tuszę, jakby Ci się to z lekka podobało ;)

buruuberii pisze...

Omm let :-) Ladne.

Lubie omlet, bardzo... Ciekawa jestem czy robisz klasyczny, czy ddajesz kapke maki Oku?

zemfiroczka pisze...

Nie ja, tylko Piwne. Jak wypytam o przepis (o który meczy mnie już Princi), to się podzielę. Omlety wychodzą boskie :)