sobota, 14 sierpnia 2010

67. ktoś tu sobie jaja robi





18 komentarzy:

  1. Wiejskie? Bo taki prześliczny i intensywny kolor żółtek, że masakra! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sklepowe, ale numerycznie mają coś z systemu binarnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, jak się pomyliłam. Wstyd!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak bym miała kurnik, to przerzuciłabym się ze sklepowych. Pamiętam, jak za pacholęcia na wakacjach u babci jadło się jajecznicę z jajca rano zniesionego przez kurę i szczypiorek do tego. Mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Babcia ma ponad 100 kur (od których jajka w większości sprzedaje i mało co jej zostaje do użytku [sic!]). Drugi Dziadek ma kur 13 i mamy od niego regularne dostawy, więc mam z czego wybierać, żeby sobie taką wiejską jajeczniczkę strzelić na śniadanie. ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Niektórzy to mają dobrze! A potem jeszcze sobie robią jajca z karmelem, tudzież inne majonezy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ano tak! Jak się ma, to i się korzysta. ;)
    Mogę podesłać kilka! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tiaaa, niezłe jaja by z tego były. PP gotowa zrobić z przesyłki jajecznicę... na zimno ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. toć mama też mi jajka w paczce wysłała :P jajecznica była pierwsza klasa :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo te jaja fotogeniczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jaja to sa dopiero jak się bliźniak żółtkowy trafi :]
    my zawsze jajca kupujemy od baby na rynku i wtedy żółte są żółtka (;

    OdpowiedzUsuń
  12. Princi--->jakoś mnie to nadal nie przekonuje ;)

    Grażka--->bo przestały się chować w skorupce ;)

    Króliczku--->a to żółtka miewają inne kolory? ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. a Twoje Oczku są takie pomarańczowe trochę (; więc mogą (:

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie to też nie, wolę jednak paczki bez jajek ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bo jaja to se samemu można zrobić :) Och! mam szczypiorem, chyba na śniadanie będzie jajcarsko ;)

    OdpowiedzUsuń